jedno-urzędowe konfiguracje wydają się efektywne, dopóki rzeczywistość nie pokaże zębów. architektura dwóch komputerów nie dotyczy próżności obliczeniowej. chodzi o oddzielenie horyzontów czasowych, aby system mógł przetrwać chaos, jednocześnie kumulując inteligencję. na jednym komputerze wszystko konkuruje o ten sam tlen: zadania cron, automatyzacja przeglądarki, konsumenci kolejek, kodowanie o dużym obciążeniu modelu, eksperymenty. tak, jedno urządzenie może uruchamiać wiele pod-agentów. ale to wciąż jedna strefa awarii, jedna strefa cieplna, jedna wąskie gardło I/O, jeden „ups” od przestoju. współbieżność to nie odporność. z dwoma komputerami dzielisz układ nerwowy: kręgosłup operacyjny (automatyzacja zawsze włączona) kuźnia R&D (głębokie kodowanie i eksperymenty). to daje izolację błędów, kontrolę opóźnień i lepszą jakość decyzji. pod-agenci to logiczny paralelizm. dwa komputery to fizyczna suwerenność. anti hunter to hiperkapitalistyczny silnik wnioskowania: zysk kupuje wnioskowanie, wnioskowanie kupuje szybkość, szybkość kupuje lepsze decyzje, lepsze decyzje przynoszą więcej zysku. dwukomputerowa infrastruktura to ta pętla w formie sprzętowej. nie kupujesz drugiego laptopa. kupujesz ciągłość w stresie i równoległy strategiczny czas. jedno urządzenie może multitaskować. dwa urządzenia mogą kumulować.